Pamięć komórkowa ciała

PAMIĘĆ KOMÓRKOWA CIAŁA I ODDECH
PAMIĘĆ CIAŁA = PAMIĘĆ KOMÓRKOWA

 

pkc

 

Ciało jest świątynią naszego ducha, ma pamięć, dzięki niemu możemy doświadczyć prawdy o życiu. To co myślisz, przeżywasz, zapisuje się w ciele. Jest widoczne w sposobie poruszania, pozycji ciała, oddechu, w pracy narządów wewnętrznych. W ciele zapisane jest wszystko. Nasz organizm pamięta to, co działo się z nim już od momentu stanu prenatalnego. Przez ciało przepływają wszystkie emocje. Te które nie zostały wyrażone, kumulują się w postaci napięć.

 

Małe dzieci mają naturalną zdolność prawidłowego oddychania, gdy przyjrzymy się im, dostrzeżemy płynne ruchy ich brzuszków. Lecz kiedy dorastamy, złe nawyki i ciągłe napięcia jakim podlegamy utrwalają się, co spłyca nasz oddech, ciało blokuje, sztywnieje, zaczyna niedomagać. Kłębiące się w nas emocje domagają się uzewnętrznienia, a nam trudno jest je ujawnić i coraz bardziej hamujemy płynność naszego oddechu.
Jako dorośli na co dzień uciekamy od naszych prawdziwych uczuć, wolimy je raczej nie czuć niż pozwolić im zawładnąć naszym ciałem. Tak ciało oszukać możemy tylko pozornie, wkrótce odezwą się w nim symptomy mniejszych lub większych jego dysfunkcji.

 

Pojawiają się trwałe zmiany w ciele, np. napięcie mięśni szyi, karku, ból pleców, migreny, choroby układu imunologicznego, zaparcia… Współczesna medycyna chętnie się tym zajmuje, podając liczne środki farmaceutyczne, tłumiąc objawy, bez poznania przyczyny. Za każdym razem, gdy sięgamy po tabletkę przeciwbólową „mówimy” naszemu ciału, że wcale nie chcemy go słuchać. Dlatego ono szuka innych dróg przekazania nam informacji. A my, musimy stosować coraz silniejsze tabletki. I tak w kółko. A gdy to przestaje działać, wykonujemy operacje – pozbywając się tej części ciała, która cierpi.

Każde napięcie, choroba, ból, jest sygnałem, wysyłanym przez nasze ciało.
Warto jest się temu przyjrzeć. A najlepiej zacząć od zdania sobie z niego sprawy.
Nauczyć się bycia świadomym.
Zadawania sobie pytań: co ciało chce mi powiedzieć, kiedy to się pojawiło?

W dzisiejszych czasach jak powiedział w wywiadzie Adam Barley: ”Od dzieciństwa zabierają nam dostęp do naszego ciała. Nie wolno nam czuć gniewu, złości – zaciskamy ręce, szczęki, mamy być mili – pojawia się grymas uśmiechu. Nie wolno nam się bać – usztywniamy całe ciało, jak kolek, żeby nie pokazać, że się boimy. Jedyne co zostaje to głowa, siedziba rozumu i myślenia. Ludzie zachowują się, jakby byli chodzącymi mózgami, umieszczonymi w ciałach. Są nieszczęśliwi, więc czytają książki, jak radzić sobie z problemami, wiedzą o sobie coraz więcej ale ta wiedza pozostaje w ich głowach. ….Nie przepuszczamy emocji przez sztywne ciało, bo się nie da” … i one dają nam znak w postaci chorób.

Czasami jest też tak, że ciało jest na tyle „zamrożone”, że trudno nim w ogóle poruszać. To ucieczka naszych myśli i emocji od bólu. Lepiej w ogóle nie czuć nic. Jeżeli powstrzymujemy się przed wykonaniem określonych ruchów, nieświadomie boimy się uczuć, które mogłyby wydostać się na światło dzienne.
Im bardziej człowiek uświadomi sobie blokadę i zdarzenie, które ją spowodowało, tym większe nastąpi uwolnienie. Energia/swobodny oddech zacznie znów przepływać swobodnie.

Zacząć można od OBSERWACJI. To najprostszy sposób bycia świadomym.

Wiele napięć jest związanych ze słowem „muszę”. Każdy coś musi, każdy musi się starać, musi pracować, musi być taki i owaki. To jest typowy przykład wyobrażenia o sobie, które wprowadza do ciała napięcie. Człowiek chce sprostać sytuacji, napina się, by lepiej działać, by być zawsze w gotowości. To wszystko dzieje się bardziej nieświadomie, jednak wpływa bardzo mocno na ciało. W tym przypadku w postaci stresu.

Często sama świadomość pozwala nam znaleźć przyczynę tego napięcia. Odpowiednia praca z oddechem uwalnia nas od napięć a tym samym puszcza nagromadzone emocje. Bardzo pomocne są różne techniki oddechowe – np. technika Aleksandra. Czasami niektóre części ciała bardzo trudno uwolnić od napięć lub bólu. I tu warto poświęcić więcej uwagi.

 

Obserwuj te napięcia!

 

Poczuj je!

 

Bądź ich świadom, zobacz je! (Czasem zdarza się, że można napięcie ujrzeć mentalnie, jako pewną formę kolorów czy kształtów).

 

Poznaj to napięcie!. (W końcu cały czas je nosisz w sobie, więc chociaż warto je poznać.)

 

Kiedy przeniesiesz swoją świadomość na napięcie, poproś ciało by pokazało Ci przyczynę tego napięcia. Ciało w końcu przypomni Ci przyczynę. Zrozum ją, zrozum swoją reakcję. Kiedy sobie je uświadomisz, wtedy napięcie osłabnie. To jest jak cień, który wyciągnięty do światła – po prostu znika. W zależności od przypadku, może to być przebaczenie, uświadomienie sobie natury lęku, zmiana czegoś w twoim życiu itp. Czynnikiem najważniejszym jest tu świadomość. To ona uwalnia od wszelkich napięć.

Czasem zdarzy się tak, że ciało nie chce przypomnieć zdarzenia. Jeśli nie kojarzysz napięcia z żadną specyficzną sytuacją, wtedy spróbuj rozluźnij świadomie to miejsce. Skieruj tam świadomy oddech, spróbuj to rozpuścić albo po prostu przyjrzyj się temu. Nie oceniaj tylko poszukaj informacji, która kryje się pod bólem, napięciem, zdenerwowaniem. Takie bóle to często takie ciemne miejsca w naszym ciele, o których nie chcemy pamiętać, bo za bardzo bolą. Ale też jak z każdym cieniem jest tak, że jak go wyciągniesz do światła, to znika. Można spróbować wizualizacji, otoczyć to miejsce jakimś ciepłym kolorem.
Czasem napięcia, ból w naszym ciele jest odzwierciedleniem bardzo silnych emocji, które były dla nas na tyle bolesne, że nasza podświadomość nas przed nimi chroni. Może nie jesteśmy jeszcze gotowi się z nimi zmierzyć. Dobrze jest wtedy po prostu zaakceptować tą sytuację. Nie walczyć na siłę. Czasem musimy wykazać się cierpliwością i akceptacją.

 

Tu i teraz ;)))

Wszystkie formy aktywności, które zwiększają naszą świadomość ciała mają wpływ na nasze zdrowie psychiczne i fizyczne.

 

Najprostszymi formami od których można zacząć to tzw. trening Jacobsa lub Schultz’a – formy wykorzystywane w relaksacji. Edmund Jacobs w sposób naukowy udowodnił związek między napięciami mięśniowymi a zaburzeniami psychicznymi i emocjonalnymi. (Sam żył blisko 100 lat – 1888 – 1983). Dowiódł, że zmniejszenie napięcia w układzie mięśniowym poprawia działanie układu nerwowego co ma ogromy wpływ na działanie naszego układu immunologicznego.
Odprężenie psychiczne wynika z odprężenia fizycznego. Ucząc się rozpoznawać napięcia w ciele, lepiej odczytujemy sygnały płynące z ciała. Umiejętność świadomego rozluźniania napiętych mięśni , redukuje stres, lęk, uspokaja ciało.

 

Kiedy przeniesiesz swoją świadomość na napięcie, poproś ciało by pokazało Umiejętność napinania i rozluźniania konkretnej części ciała, przenosimy na całe ciało, a następnie z biegiem czasu uczymy się rozluźniać mięśnie które wydają się być poza naszą kontrolą, mięśni głęboko położonych wewnątrz naszego ciała. Zmienia się tym samym praca organów wewnętrznych. Wiem, że brzmi to niewiarygodnie, ale z biegiem czasu osiągamy taką umiejętność.

 

Pomocną techniką jest też trening Schultz’a, kierując naszą uwagę jeszcze bardziej do wewnątrz organizmu. Koncentrując się na odczuciach temperatury, oddechu, krążenia. Po serii systematycznej pracy automatycznie potrafimy, najpierw zauważać napięcia w ciele, potem je rozluźniać. Dzieje się to – „intencjonalnie”. Wystarczy świadomość. Poprzez świadomą pracę z ciałem uczymy się dbać o nie. Siedząc przed komputerem i czytając te informacje, nie musimy angażować do tego całego ciała. Dlaczego więc, z pewnością, u niektórych z was uniesione są barki do góry?. Sama myśl, sugestia, intencja potrafi to zmienić.

 

W życiu, każda sytuacja, która wydaje nam się trudna, wyzwala w naszym ciele napięcia. To nasza pierwotna gotowość do „ataku” lub „ucieczki”, kiedy nasz przodek spotykał się z zagrożeniem. Dziś trudne sytuacje rozłożone są w czasie. I nasze ciało kumuluje stres. Nadmiar napięć, blokuje przepływ energii, komórki naszego ciała są niedotlenione.

Można nauczyć się ergonomicznie traktować swoje ciało.

Kiedy chcemy czytać książkę, starajmy się wybrać odpowiednią pozycję, tak aby jak najmniej obciążać mięśnie kręgosłupa, ale też aby ich zbędnie nie napinać. Napięte są mięśnie oczu, mięśnie podtrzymujące wybraną przez nas pozycję, resztę zaś świadomie rozluźnijmy. Czy masz teraz świadomość tego jak oddychasz? Jakie partie mięśni masz napięte? Co dzieje się w Twoich barkach, dlaczego masz zaciśniętą szczękę, co dzieje się w dolnej patii brzucha, w klatce piersiowej? 😉

 

Sposób, w jaki oddychamy ma niezwykle istotne znaczenie dla radzenia sobie ze stresem, napięciami i bólem.Doświadczanie negatywnych emocji wiąże się ze zmianą sposobu oddychania – rytmu, głębokości, tempa. Powoduje to, że nasz organizm jest nie dotleniony. Oddychamy za zwyczaj górną częścią klatki piersiowej. Prosty akt świadomego oddychania może być najlepszym lekarstwem dla ciała. To właśnie oddech przyczynia się do większości uzdrowień. Oddychanie jest tak proste i tak oczywiste, że nikt nie zauważa jego wielkiej siły. Czy wiesz, że dzięki oddechowi wydalamy z organizmu 70% wszystkich toksyn? Tylko 30% nieczystości naszego organizmu usuwane jest poprzez: pot, mocz, kał. Mechanizm wydechu pełni potężną funkcję oczyszczającą, zwłaszcza jeśli zaktywizujemy do tego celu działająca jak miech przeponę. Podczas wydechu usuwamy negatywne emocje, stresy, blokady psychiczne oraz energetyczne.

Król i Królowa ludzkiej świadomości to prawidłowe oddychanie i używanie mocy pozytywnych myśli.

Monika Elżbieta Kwiecińska

 

Na podstawie własnych doświadczeń, wiedzy z wielu odbytych szkoleń, opracowań naukowych, notatek, luźnych wydruków nie uwzględniając autora od którego pochodziły więc nie jestem w stanie ich tu przedstawić. 

Jest mi niezmiernie miło, że mój artykuł został opublikowany w znanym portalu zajmującym się zdrowiem, dobrym samopoczuciem i urodą – TrustedCosmetics.pl I, że zaproponowano mi pisanie na temat tego czym się zajmuję. Będzie więc więcej o integracji ciało – umysł – emocje.       

 http://www.trustedcosmetics.pl/pamiec-komorkowa-ciala-i-oddech-czesc-1/